Jestem tutaj z pewnością z jakiegoś powodu.
Przecież nie robi się niczego od tak. Jakakolwiek jest przyczyna tego, że
jestem, fajnie znowu wrócić do pisania. Powinnam się pewnie rozwodzić nad
genezą mojej rodziny i tego co mnie tutaj sprowadziło. Kogo to jednak
interesuje? Opisy są przecież okropnie nużące.
Na pewno w głowach dwóch może trzech osób z kilku,
które tutaj zajrzą, pojawi się pytanie co zamierzam pisać? Odpowiem. To jest
bardzo dobre pytanie! Ja sama chyba do końca nie jestem pewna. Czemu? Odpowiem.
Bo już dawno o niczym nie marzyłam. A bez marzeń i fantazji nie da się napisać
nic poruszającego. Nawet bohatera nie mogę wymyślić.
Żenada.
Utknęłam w martwym punkcie już dawno temu. Wiecie,
pisałam. Miałam świetny pomysł, czułam moją bohaterkę całą duszą, ale coś
poszło nie tak. To chyba rzeczywistość zbyt bardzo mnie pochłonęła. Te pierdoły
o odpowiedzialności, potrzebie spełnienia, ambicjach.. Racjonalizm zniszczył
wszystko co było we mnie najbardziej magiczne. Ja tak przynajmniej uważam. Nie
ma już platonicznych miłości, roztrzepania, słodkiego i roztargnionego
uśmiechu, brak spontaniczności, bujania w obłokach, myślenia o niebieskich
migdałach. Przede wszystkim brak marzeń. A jak człowiek nie marzy to umiera.
Chciałabym móc uciec jak kiedyś. Założyć słuchawki
i przenieść się dokładnie tam gdzie chcę. Zatopić w czarujących dźwiękach,
poczuć ciarki na plecach, odlecieć.
No, ale to już minęło i nie wróci więcej.
Aktualnie w słuchawkach Demons Imagine Dragons.
Brak gęsiej skórki i odlotu, ale czarujące dźwięki są.
Za oknem deszcz, a ja nazywam się Aimée.
KOOOOOCHAM CIĘ i nie wiem, co jeszcze mogę Ci napisać ! ;****
OdpowiedzUsuńTyle mi na start wystarczy, dziękuję :)
Usuńjeśli mogłabym mieć małą prośbę tudzież uwagę to dość niewygodnie się czyta .Sugestia : większe literki i inny kolor albo tła albo liter
OdpowiedzUsuńa poza tym ...dajesz dziewczyno!
OdpowiedzUsuń