piątek, 5 lipca 2013

Hej, cześć!


Jestem tutaj z pewnością z jakiegoś powodu. Przecież nie robi się niczego od tak. Jakakolwiek jest przyczyna tego, że jestem, fajnie znowu wrócić do pisania. Powinnam się pewnie rozwodzić nad genezą mojej rodziny i tego co mnie tutaj sprowadziło. Kogo to jednak interesuje? Opisy są przecież okropnie nużące.
Na pewno w głowach dwóch może trzech osób z kilku, które tutaj zajrzą, pojawi się pytanie co zamierzam pisać? Odpowiem. To jest bardzo dobre pytanie! Ja sama chyba do końca nie jestem pewna. Czemu? Odpowiem. Bo już dawno o niczym nie marzyłam. A bez marzeń i fantazji nie da się napisać nic poruszającego. Nawet bohatera nie mogę wymyślić.
Żenada.
Utknęłam w martwym punkcie już dawno temu. Wiecie, pisałam. Miałam świetny pomysł, czułam moją bohaterkę całą duszą, ale coś poszło nie tak. To chyba rzeczywistość zbyt bardzo mnie pochłonęła. Te pierdoły o odpowiedzialności, potrzebie spełnienia, ambicjach.. Racjonalizm zniszczył wszystko co było we mnie najbardziej magiczne. Ja tak przynajmniej uważam. Nie ma już platonicznych miłości, roztrzepania, słodkiego i roztargnionego uśmiechu, brak spontaniczności, bujania w obłokach, myślenia o niebieskich migdałach. Przede wszystkim brak marzeń. A jak człowiek nie marzy to umiera. 
Chciałabym móc uciec jak kiedyś. Założyć słuchawki i przenieść się dokładnie tam gdzie chcę. Zatopić w czarujących dźwiękach, poczuć ciarki na plecach, odlecieć.
No, ale to już minęło i nie wróci więcej.
Aktualnie w słuchawkach Demons Imagine Dragons. Brak gęsiej skórki i odlotu, ale czarujące dźwięki są.
Za oknem deszcz, a ja nazywam się Aimée.

4 komentarze :

  1. KOOOOOCHAM CIĘ i nie wiem, co jeszcze mogę Ci napisać ! ;****

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli mogłabym mieć małą prośbę tudzież uwagę to dość niewygodnie się czyta .Sugestia : większe literki i inny kolor albo tła albo liter

    OdpowiedzUsuń
  3. a poza tym ...dajesz dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń